Karczma za pieniądze z UE
5.9.2011
Firma Elektro- dor skorzystała z dotacji w ramach działania Wsparcie usług turystycznych i rekreacyjno-sportowych.
Arkadiusz Kuglarz
03.09.2011 aktualizacja: 2011-09-01 15:44
Firma Elektro-dor z Warszawy postanowiła rozkręcić interes na Opolszczyźnie. Skorzystała przy tym z dotacji unijnej z regionalnego programu operacyjnego województwa opolskiego
Bida po góralsku, czyli nowa restauracja pod Opolem [WIDEO] (21-08-11, 10:25)
Unijna dotacja - pewne pieniądze, ale trudne do zdobycia (18-08-11, 22:00)
Projekt wart jest ponad 5,6 mln zł otrzymał blisko 2,5 mln zł dotacji. W efekcie powstała karczma Bida we Wrzoskach pod Opolem.
- Pomysł na taki 24-godzinny punkt do obsługi turystów nie jest nowy - mówi Sławomir Sokołowski, właściciel. - Mamy już podobne lokale pod Lublinem i w okolicy Olkusza. Od dawna szukaliśmy nowych lokalizacji, o które nie jest łatwo.
Muszą one być bowiem przy ważnych szlakach drogowych i w bliskiej odległości od dużego miasta. I musi właściciel uzyskać prawo zjazdu publicznego. - Ten ostatni punkt to duży problem. Przekonaliśmy się o tym wielokrotnie w rozmowach z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad - mówi Sokołowski. Działka we Wrzoskach jest jego zdaniem idealna. - Mamy blisko do Opola, obok jest obwodnica. Supermiejsce, nie jest w Polsce łatwo o takie lokalizacje.
Nie bez znaczenia jednak dla umiejscowienia inwestycji jest fakt, że firma mogła skorzystać z 2,5 mln zł dotacji, o które wystąpiła do Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki. - Jesteśmy warszawską firmą i możliwość skorzystania z tych środków unijnych to był także argument za tym, by umiejscowić tę inwestycję właśnie tu. Mam już wieloletnie doświadczenie i mogę powiedzieć, że w innych regionach nie było możliwości, by pozyskać na ten cel tak duże pieniądze - mówi Sokołowski. Jest też pod wrażeniem współpracy zarówno z gminą Dąbrowa, jak i z OCRG. - Urzędnicy gminy pomogli nam w każdej sprawie, która od nich zależała. Zdziwiony byłem także podejściem pracowników OCRG. W innych regionach, jeśli są jakieś opóźnienia w rozliczeniach dotacji, to za bardzo nikt tym się nie przejmuje. Tutaj przez przypadek trafiłem na spotkanie pracowników OCRG z przedsiębiorcami, którzy wzięli dotację. Byli delikatnie mówią ponaglani, by rozliczali się jak najszybciej - opowiada Sokołowski.
Sokołowski, który pochodzi z okolic Lublina, jest pod wrażeniem Opolszczyzny i jej mieszkańców: - To specyficzny region, ale mam o nim bardzo dobre zdanie. Oczywiście pojawiały się kłopoty, ale plusów jest dużo więcej. Nawet okoliczni mieszkańcy przychodzili i pytali, co tu się buduje. Nie mieliśmy z sąsiadami kłopotów i mam nadzieję, że tak zostanie. Staramy się też wczuć w ich sytuację, dlatego np. zainstalowaliśmy superciche wentylatory. Kosztowały dużo więcej niż zwyczajne, ale chodziło nam o to, by w nocy było cicho.
W Bidzie zatrudnienie znalazło 30 osób. W menu oprócz tradycyjnych potraw znajdziemy dania wegetariańskie, przysmaki z rusztu i specjały kuchni włoskiej. Karczma przypomina starą góralską chatę. Gdy wejdziemy do środka, zobaczymy oryginalne drewniane meble, rzeźbione stoły, krzesła i płonący grill.
Więcej... http://opole.gazeta.pl/opole/1,35086,10215243,Karczma_za_pieniadze_z_UE.html#ixzz1X4zJ9K7Z