Strona główna » Chleb » Troszkę o chlebie

Troszkę o chlebie

Gospodynie przygotowywały w czwartek zakwas zwany też rozczynem. Stał on sobie pod lnianą ściereczką na zapiecku aż do soboty. W sobotę odbywało się pieczenie chleba. Wszyscy chodzili na paluszkach. Trzeba było grzecznie się zachowywać i grzecznie wypowiadać. Kiedy ciasto wkładano do pieca, gospodyni z dziećmi odmawiała "Zdrowaśki", aby chleb się udał. Na upieczonych bochnach chleba, nożem robiono znak krzyża i dopiero wtedy można było go próbować. Chleb pieczono z mąki żytniej i kukurydzianej oraz z mąki i ziemniaków. Z mąki pszennej pieczono chleby i kołacze w okresie świątecznym. Gospodynie piekły chleb na liściach chrzanu albo kapusty, bo zabijają one bakterie.

Jeszcze w latach 90-tych zwyczaj pieczenia chleba w domu był dość popularny na polskiej wsi. Obecnie tylko nieliczni mieszkańcy wsi wypiekają chleb w domu. Jednak kto raz próbował wypiec chleb w domu i udała mu się ta sztuka, ten wie jak smakuje „własny chleb”. Sztuka pieczenia chleba, a właściwie sztuka uzyskania dobrego chleba powstrzymuje wiele osób przed podjęciem się takiego wyzwania.

Dzisiejsze piekarniki nie przypominają pieców chlebowych, ale spróbujmy upiec chleb i poczuć radość z własnego dzieła. Parafrazując przysłowie: nie święci chleby pieką.

Partnerzy Klastra