Kurier Lubelski - 16 stycznia 2007
Restauracje jak w kalejdoskopie
Kto odpada, kto zostaje na konkurencyjnym rynku
Po „Odessie”, jednej z najbardziej luksusowych lubelskich restauracji, pozostał tylko napis „Na sprzedaż”. „Piwnica pod Fortuną” czeka na przetarg, „Old Pub” zmienił właściciela, podobnie jak „Szeroka”, która od grudnia nazywa się „Brama”. Na lubelskim rynku gastronomicznym co jakiś czas następują zmiany.
- To naturalna specyfika tej branży. Jedni się rozwijają, a inni odpadają. Gastronomia to trudny biznes, za który często biorą się osoby przypadkowe, nie mające pojęcia o prowadzeniu lokalu. Ci, których stać, wynajmują menedżerów, nadają lokalom charakter, dbają o markę. Powstają sieci i grupy kapitałowe. Zjawiskiem pozytywnym jest fakt, że tam, gdzie były lokale działalność ta jest na ogół kontynuowana – mówi Bogdan Rzążewski, dyrektor Klastra Restauratorów Lubelskich.
„Old Pub”, jeden z najbardziej renomowanych i drogich lokali, gdzie chodziło się na owoce morza, przejął Paweł Słonczewski, właściciel m.in. „Ulic Miasta” i nałęczowskiej „Przepióreczki”. Na razie obowiązuje stara karta z daniami kuchni międzynarodowej. Obowiązki szefa kuchni przejął Marek Kulpa z „Ulic Miasta”. Nad wejściem wisi napis o 20-proc. upustach.
- Do lutego nie przewidujemy większych zmian w menu – mówi menedżer Anna Łubiarz.
Dotychczasowy szef kuchni Jacek Jakubczak miał – jak sam twierdzi – wysokie wymagania finansowe i musiał się pożegnać z pracą. Nie obawia się jednak o zatrudnienie, ponieważ w Lublinie powstawać będą nowe lokale. „Szeroka”, po przejęciu przez Jadwigę Machajek oraz Piotra Batogowskiego, zmieniła nazwę na „Brama”, ale nawet po generalnym remoncie, swoim wystrojem i działalnością nawiązuje do tradycji poprzedniczki. Nadal w menu są dania z kuchni żydowskiej na czele z karpiem. Wciąż grają klezmerzy, a wkrótce co miesiąc mają występować gwiazdy, których koncerty będą nadawane przez Radio Lublin.
Los zadłużonej „Piwnicy pod Fortuną”, mającej podobnie jak „Old Pub” i „Odessa” najwyższe notowania w przewodniku gastronomicznym Pascala, rozstrzygnie się po 28 lutego. – Jeśli nie będzie to kolidowało z planami podziemnej trasy, lokal wystawimy na przetarg. Oczywiście dług nie obciąży nowych najemców – mówi dyr. Mirosław Bielawski z Wydz. Geodezji i Gospodarki Nieruchomości UM.
W sprawie obiektu przy ul. Ewangelickiej, gdzie mieściła się „Odessa”, nadal trwają negocjacje z potencjalnymi nabywcami. Jednak wyposażenie lokalu zostało stamtąd już usunięte.
Lubelskie restauracje są zgrupowane głównie przy Krak. Przedmieściu, ul. Narutowicza i na Starym Mieście. Lokalizacja w okolicach dużych biurowców plus orientacja na studentów to – zdaniem Bogdana Rzążewskiego - kierunek rozwoju naszej gastronomii.
„Old Pub”, jeden z najbardziej renomowanych i drogich lokali, gdzie chodziło się na owoce morza, przejął Paweł Słonczewski, właściciel m.in. „Ulic Miasta” i nałęczowskiej „Przepióreczki”. Na razie obowiązuje stara karta z daniami kuchni międzynarodowej. Obowiązki szefa kuchni przejął Marek Kulpa z „Ulic Miasta”. Nad wejściem wisi napis o 20-proc. upustach.
- Do lutego nie przewidujemy większych zmian w menu – mówi menedżer Anna Łubiarz.
Dotychczasowy szef kuchni Jacek Jakubczak miał – jak sam twierdzi – wysokie wymagania finansowe i musiał się pożegnać z pracą. Nie obawia się jednak o zatrudnienie, ponieważ w Lublinie powstawać będą nowe lokale. „Szeroka”, po przejęciu przez Jadwigę Machajek oraz Piotra Batogowskiego, zmieniła nazwę na „Brama”, ale nawet po generalnym remoncie, swoim wystrojem i działalnością nawiązuje do tradycji poprzedniczki. Nadal w menu są dania z kuchni żydowskiej na czele z karpiem. Wciąż grają klezmerzy, a wkrótce co miesiąc mają występować gwiazdy, których koncerty będą nadawane przez Radio Lublin.
Los zadłużonej „Piwnicy pod Fortuną”, mającej podobnie jak „Old Pub” i „Odessa” najwyższe notowania w przewodniku gastronomicznym Pascala, rozstrzygnie się po 28 lutego. – Jeśli nie będzie to kolidowało z planami podziemnej trasy, lokal wystawimy na przetarg. Oczywiście dług nie obciąży nowych najemców – mówi dyr. Mirosław Bielawski z Wydz. Geodezji i Gospodarki Nieruchomości UM.
W sprawie obiektu przy ul. Ewangelickiej, gdzie mieściła się „Odessa”, nadal trwają negocjacje z potencjalnymi nabywcami. Jednak wyposażenie lokalu zostało stamtąd już usunięte.
Lubelskie restauracje są zgrupowane głównie przy Krak. Przedmieściu, ul. Narutowicza i na Starym Mieście. Lokalizacja w okolicach dużych biurowców plus orientacja na studentów to – zdaniem Bogdana Rzążewskiego - kierunek rozwoju naszej gastronomii.
WUKA